Nie wytrzymam i muszę się pochwalić

. Od 30 grudnia jestem dumnym posiadaczem mojego pierwszego cyfrowego kompaktu nabytego za pośrednictwem Allegro wyjątkowo okazyjnie, bo za psie pieniądze, a na dodatek zupełnie przypadkowo

. W związku z tym chwilowo przerzucam balast zapału twórczego z bazgrania po mniej lub bardziej analogowej kartce na pstrykanie wszystkiego co nawinie się pod obiektyw. Efekty na razie marne, więc póki co wrzucam je na flickra, a nie tutaj. Z założeniem konta o nazwie 'herodstockphotos', choć to pewnie nieuniknione, też lepiej troszkę poczekam